Oni Ci NIE pomogą

Nowy rok to czas podsumowań, rankingów minionego roku oraz listy rzeczy, które na pewno uda Nam się wykonać w ciągu najbliższych 365 dni. Niestety, jest to również okres wzmożonego ruchu w serwisach Apple.

Wszystko za sprawą jednego dnia w roku, kiedy większość z Nas myśli jedynie o dobrej zabawie, a bezpieczeństwo Naszych urządzeń elektronicznych umieszcza na dalszym planie.

Jeżeli obudziłeś się w nowym roku i okazało się, że Twój sprzęt został uszkodzony to radzę Ci, żebyś przede wszystkim nie panikował. Rozumiem, że jest to dla Ciebie niekomfortowa sytuacja, ale nie trać czasu i zapoznaj się z jedną, najważniejszą zasadą korzystania z serwisów Apple, która – zapewniam – mogą uratować Twój sprzęt.

Nie odwiedzaj punktów bez autoryzacji

Od kilku lat zauważamy tendencję polegającą na otwieraniu wielu serwisów Apple. Zarówno tych autoryzowanych, jak i punktów, które owej autoryzacji nie posiadają. Ważnym jest abyś potrafił je rozróżnić oraz – w razie chęci skorzystania z usług iNaprawiacza – wiedział, jakie mogą być tego konsekwencje.

  • Rozróżniaj usługodawców
    Nie trzeba posiadać ogromnej wiedzy aby w prosty sposób sprawdzić, czy dany serwis posiada „certyfikat” od firmy z Cupertino. Wystarczy, że wpiszesz w przeglądarce „serwis Apple” i spojrzysz na wyniki pierwszej strony. Przyjrzyj się dokładnie nazwom, bo tylko tylko przy jednej z nich znajduje się adekwatna informacja.

  • Czytaj regulaminy
    Każdy punkt obsługi serwisowej jest zobowiązany do posiadania jasnych i czytelnych dla Klienta zasad postępowania. Zanim sprawdzimy jakiekolwiek informacje na stronie danej firmy, powinniśmy – dla dobra swojego i potencjalnie oddawanego sprzętu – zweryfikować to, co w owym regulaminie się znajduje. Specjalnie na tę okazję przytoczę Wam najciekawsze fragmenty, które znalazłam wśród najpopularniejszych nieautoryzowanych serwisów.

„Serwis dokonuje diagnozy i naprawy usterki, uszkodzenia lub elementu wskazanego przez Klienta w zleceniu naprawy. Pozostałe mogą pozostać niezweryfikowane choć MacLife podejmuje starania przetestowania większości modułów urządzenia.”

„Regulamin jest w trakcie aktualizacji, za utrudnienia przepraszamy.” 

„Serwis nie odpowiada za utratę innych praw firm trzecich z tytułu ingerencji serwisu wewnątrz urządzenia, oraz podjęcia próby naprawy, oraz starty wynikające z tytułu ich utraty” 

„Serwis może powierzyć wykonanie usługi podmiotowi zewnętrznemu. W tym wypadku nie jest wymagana zgoda Zleceniodawcy.”

  • Zwracaj jeszcze większą uwagę na ich brak
    Bardziej niż źle skonstruowane zasady powinno Cię zmartwić, jeśli w ogóle nie znajdziesz zakładki „Regulamin”. I zanim pomyślisz, że może niepotrzebnie rozdmuchuje sprawę, przedstawię Ci, które punkty świadczą usługi serwisowe, bez jednoczesnego przedstawiania Klientom ich oraz swoich praw i obowiązków.

Steve’s Garage, Apple Fresh, MacForce, iDoit, iPort, TechMac, iMasters, i-SRC, Mekintosz, iNaprawy, iShop

  • Nie wierz we wszystko, co widzisz
    Na stronie internetowej punktów serwisowych można umieścić dowolnie opracowane informacje. Co gorsze, mało kto je weryfikuje, a nie raz mogą wprowadzić potencjalnych klientów w błąd. Pamiętaj, że nie wszystko złoto co się świeci i nie wszystko prawda, co jest w internecie.

  • Bilans zysków i strat
    Utrata gwarancji producenta ze względu na nieautoryzowaną ingerencję, wykręcanie śrubek oraz zamiana elementów na nieoryginalne – to tylko kilka rzeczy, z którymi musisz się liczyć korzystając z punktu bez autoryzacji. Pamiętaj, że takie sytuacje nie zdarzają się często lecz naprawdę się pojawiają. Być może więcej stracisz niż zyskasz. 
  • Nie daj się synonimom
    Język polski jest bogaty w wyrazy bliskoznaczne, jednak w przypadku sprzętu Apple mają one diametralną różnicę. Serwis AUTORYZOWANY nie jest jednoznaczne z nazwami takimi jak: Serwis NIEZALEŻNY, Serwis PROFESJONALNY, Serwis EKSPRESOWY, Serwis *Tutaj wklej nazwę portalu o tematyce tech* lub nawet Serwis APPLE. Co prawda, procedura uzyskania autoryzacji nie należy do najłatwiejszych, ale to jedno, magiczne słowo zapewnia szeroki wachlarz możliwości. 
  • Nie reaguj na reklamy
    Nie twierdzę, że to wyłącznie domena serwisów pogwarancyjnych, lecz należy rozgraniczyć wyszukiwanie organiczne Google od płatnych reklam AdWords. Te pierwsze to nic innego jak gruntowne zbudowanie całego SEO strony. W drugim przypadku mówimy o – swego rodzaju – kampaniach reklamowych. Nie trudno je rozpoznać, gdyż wyróżnia je słowo reklama. 

Patrząc przez pryzmat mojego doświadczenia i niezliczonej ilości godzin spędzonych w serwisie, mogę potwierdzić, iż sprzętem, który najbardziej obrywa są oczywiście iPhony. Zbite wyświetlacze, uszkodzone aparaty, pęknięte obudowy, zmiażdżone gniazda jack, uszkodzone piny ładowania, brakujące przyciski home, kontakty z cieczą. Na drugim miejscu znajdują się MacBooki, na trzecim zegarki.

Lista potencjalnych napraw jest nieograniczona i warto wiedzieć, że nie wszystkie podzespoły powinny być naprawiane. Jakiekolwiek sugerowanie serwisów nieautoryzowanych, że wymiana niektórych części lub całego podzespołu jest lenistwem powinno Was zaniepokoić. Producent wyraźnie określa, które podzespoły można naprawić tylko po to, aby urządzenia były jak najdłużej sprawne. Wierzcie mi, że w niektóre elementy nie warto ingerować, ponieważ może to przynieść odwrotne efekty niż zamierzone. Pogłębienie usterki, pojawienie się nowej lub całkowite uszkodzenie sprzętu. Nie bez powodu otrzymujecie trzymiesięczną lub studniową „gwarancję”. A co z Waszym sprzętem po tym czasie?

Zastanówcie się, czy którekolwiek z czynności serwisowych zaproponowanych przez nieautoryzowany serwis są w ogóle warte rozważenia. Dbajcie o swoje jabłuszka i pamiętajcie, że zawsze macie wybór.